Nagle wróciło do mnie tyle wspomnień. Zayn był pierwszym chłopakiem, z którym byłam na poważnie i z którym przeżyłam mój pierwszy raz. To była wielka miłość, której owocem jest Alexia. Postanowiłam! Jak najszybciej przygotuje na to Zayn'a na prawdę i wszystko mu powiem. On ma prawo wiedzieć. Nie obchodzi mnie to, że jego rodzice odwrócą się ode mnie. Alexia musi poznać swojego ojca. Ta znowu się powtarzam... Na pewno wydarzy się coś co nie pozwoli mi powiedzieć prawdy. Od tego nawału myśli można migreny dostać. No nic trzeba iść spać, bo o 8.00 pewnie obudzi się Mała i będę też musiała wstać. Zamykając oczy wciąż miałam obraz Malik'a przed oczami, a po chwili już odleciałam do krainy snów.
Następnego dnia!!!
Tak jak mówiłam, nie było mi dane długo spać, ale powodem mojej pobudki nie była moja córeczka tylko
mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz. >Nieznany numer<. Odebrałam, bo niby co miałam zrobić.
-Tak słucham?!
-Hey Selly. Tu Liam Payne. Możemy się dzisiaj spotkać, żeby omówić szczegóły naszej współpracy?
-O Hey Liam. Wiesz spotkać się możemy, ale ja nie skorzystam z tej oferty. Nie mogę z wami pracować.
-Co? Ale dlaczego? Jesteś pewna?
-Tak jestem pewna. Przepraszam. Justin nie potrzebnie wam o tym wspominał.
-Właśnie potrzebnie. Słuchaj spotkajmy się wszyscy o 12.30 w Starbucks'ie w Centrum okay?
-No dobra niech będzie. To do zobaczenia Liam.
-Pa Selly.
Spojrzałam na zegarek 10.03. O Matko! Ja myślałam, że jeszcze 8.00 nie ma. Szybko wstałam i pobiegłam do Alexii, żeby sprawdzić czy nic jej nie jest, bo zawsze budziła się wcześnie. Weszłam do jej pokoiku, a moja maleńka córunia siedziała na łóżku i bawiła się zabawkami. Podeszłam do niej i pocałowałam ją w czółko. Zostawiłam Alexię w pokoju, a ja poszłam się odświeżyć i ubrać. Wybrałam dość banalny zestaw:
włosy tylko rozczesałam tylko włosy ilekko się umalowałam, a Alexię ubrałam w czerwoną sukienkę. Zanim się wyszykowałyśmy była 11.20. Szybko zrobiłam jeszcze jakieś pożywne śniadanie i nim się spostrzegłam była już 12.00. Wzięłam Alexię na ręce i poszłyśmy w stronę Centrum. Na szczęście do centrum miałyśmy blisko. Weszłyśmy do Starbucks'a nie dało się nie zauważyć ogromnej kolejki dziewczyn przy jednym ze stolików i już wiedziałam dlaczego tam stoją. W pewnym momencie usłyszałam głos, któregoś z chłopaków.
-O już przyszły! Pójdę po nie!
Już po chwili przy mnie znalazł się Zayn. "O Nie! Tylko nie on!"-pomyślałam.
-Hey piękna. Hey mała księżniczko. Miło was widzieć -ucałował nas obie w policzek.
-Hey Zayn. No proszę ile lasek się do was klei. Pozazdrościć!-powiedziałam przez śmiech
-Noo jest czego zazdrościć, ale czasami mamy tego dość. Sama rozumiesz.-powiedział zrezygnowany-A ty nie myśl, że Cię nie pamiętam Sel. Przecież znamy się od dziecka i byłaś moją pierwszą dziewczyną taką na poważnie i to Ty się ze mną użerałaś na początku mojej kariery w 1D. Myślałaś, że Cię nie poznam?-dodał po chwili.
Moje serce stanęło gdy to usłyszałam. On mnie pamięta. Nie wiedziałam czy mam skakać z radości czy płakać z rozpaczy. Zayn tylko stał i przyglądał mi się bacznie.
-Szczerze to miałam taką nadzieję, że mnie nie pamiętasz.-powiedziałam prawdę.
-No to się przeliczyłaś co? Nie da się zapomnieć tak pięknej dziewczyny i tak cudownej nocy jaką wtedy przeżyliśmy.-powiedział, a raczej wymruczał mi do ucha.
-Zayn przestań! To mnie nie bawi. Miło, że mnie pamiętasz, ale to nie jest powód do żartów.-wyszeptałam, tak jakbym się bała, że ktoś poza Malikiem to usłyszy.
-To nie są żarty Selena. Naprawdę nie mógłbym tego zapomnieć.-nadał mówił mi to wszystko na ucho.
Miałam dość, więc się od niego odsunęłam. Miałam tylko nadzieję, że nie będzie pytał czy Alex to jego córka. Może pomyśli, że byłam z kimś po rozstaniu z nim. OBY! Przecisnęłam się przez wszystkie fanki, które coś tam na mnie marudziły.
-Hey chłopcy. -przywitałam się
-Hej ślicznotki- krzyknęli równo.
Po chwili wrócił też Zayn z wielkim uśmiechem na twarzy. Cały czas zerkał na mnie, ale ja nie ryzykowałam. Liam, Harry, Louis i Zayn ciągle próbowali mnie namówić, żebym pracowała z nimi, ale ja byłam nie ugięta. Niall wcale się nie odzywał, bo ciągle jadł.
-Słuchaj! To zrobimy tak: Popracujesz z Lou i z nami przez 2 tygodnie i jeśli ci się nie spodoba to po prostu nam powiesz okay?- paplał Harry.
-Ja, nie wiem czy to dobry pomysł.-wahałam się.
-Prosiiiiiimy! -powiedzieli równo, patrząc na mnie z minami zbitych psów.
-Eh! No dobra zgadzam się! -musiałam się zgodzić. Gdybyście widzieli ich miny. Bałam się, że Zayn zawsze będzie taki bezczelny, ale jakoś to wytrzymam. Chłopaki zapytali czy pójdziemy z nimi na próbę przed jutrzejszym koncertem, ale nie miałam ochoty iść z nimi.
-Zanim pójdziemy to chcę wam coś powiedzieć. Ma to związek z Seleną i ze mną. Chodzi o to, że ja i Selly byliśmy kiedyś parą na początku istnienia 1D. Znamy się od około dwudziestu lat. Zerwałem z nią dla Perrie. Pamiętacie? Gazety o tym pisały. Niestety nigdy nie mieliście okazji się poznać. -powiedział Zayn. Widziałam, że miał... wyrzuty sumienia?! Tak, tak to chyba wyglądało. Nikt się nie odezwał. Szybko pożegnałam się ze wszystkimi i wyszłam. Nie nie nie! Nie wierzę! On mnie poznał! Cholera jasna! Tylko, żeby nie domyślił się, że Alexia jest jego córką. Jeszcze nie teraz! Muszę go okłamać po raz kolejny. Po cholerę ja się zgodziłam z nimi pracować?!! Teraz jest już za późno żeby się wycofać! Co robić? Co robić? Nagle dostałam sms'a:
"Hey! Przepraszam za to, że byłem dzisiaj chamski.
Nie chciałem Cię urazić. Mam nadzieję, że mi wybaczysz.
Naprawdę PRZEPRASZAM!!! Do zobaczenia! xx Zayn.
Postanowiłam, że tym razem odpiszę:
Cześć Zayn! Nie da się ukryć tego, że byłeś chamski!
Nie musiałeś mi przypominać tego co było kiedyś!
Wszystko pamiętam, lepiej niż Ty!
Dobra nie ważne! Do zobaczenia! Selena.x
To co powiedział Zayn nie było zbyt miłe. Chcąc o tym zapomnieć,p oszłyśmy z Alexią na lody i na plac zabaw. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić współpracy z chłopakami. Mam nadzieję, że uda mi się zbliżyć do Malika i łatwiej będzie mi powiedzieć prawdę. Spojrzałam na zegarek: 15.00. Dopiero?! To będzie na pewno długi dzień.
Cztery godziny później!!!
Oglądałam właśnie z Alex bajki, gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Okazało się, że to Justin i Danny. Zjedliśmy razem kolację i zaczęliśmy oglądać film. W międzyczasie Alexia zasnęła, więc Danny zaniósł ją do jej pokoiku. Chłopaki włączyli horror, a ja ciągle tuliłam się do Justin'a. Biebs najwyraźniej bardzo się cieszył, że padło na niego. Nie wiem kiedy odpłynęłam do krainy snów w objęciach Morfeusza!
___________________________________________________
Yaaay! Jest rozdział drugi! Mam nadzieję, że wam się spodoba! Jeśli to czytacie to proszę zostawcie komentarz. To dla mnie wiele znaczy! Do następnego!
Pozderki! x
I luff ya!
Jadee Xx


A więc tak...
OdpowiedzUsuńBlog zapowiada się fajnie, serio.
Jak to czytam to przypomina mi się mój blog, o Olivii, Harrym i Zaynie ;)
Jeżeli chodzi o twój styl pisania, to nie mam nic do zarzucenia, wszystko fajnie się czyta i dość szybko. Jest świetnie.
O wow! Dziękuję! To naprawdę wiele dla mnie znaczy!
UsuńCoś kojarzę ten blog, ale nie żebym chciała go skopiować czy coś ;)
Mam nadzieję, że nic nie zepsuję i że będziesz czytać, chociaż ty ^^
Jeszcze raz bardzo dziękuję!
Będę, będę <3
UsuńChcę wiedzieć jak to się dalej potoczy ^.^