czwartek, 24 lipca 2014

Rozdział 3

Obudziłam się w swojej sypialni i nawet nie wiem jak się tam znalazłam. Wzięłam mój telefon w dłoń i looknęłam na godzinę; 7.30. Powinnam się wyrobić do 9.30-pomyślałam.  Wypełzłam z łóżka wzięłam ubrania:

wzięłam szybki prysznic. Postanowiłam, że dziś wezmę ze sobą małą. Szybko ją umyłam i ubrałam i zeszłyśmy zrobić śniadanie. Około godziny 9.10 usłyszałam, że ktoś trąbi przed domem. Wzięłam Alex na ręce i wyszłyśmy przed dom. Kto tam stał zapytacie? Jedyna osoba z 1D, która znała mój adres-Zayn. Stał oparty nonszalancko o samochód. Uśmiechnęłam się pod nosem na ten widok. Gdy Mulat mnie zauważył podszedł, żeby się przywitać. Ucałował mnie w policzek, a Alexię w czółko. Może i było to miłe, ale NIE powinien tego robić, bo gdyby ktoś zrobił nam zdjęcie to byłaby afera. 
-Co Ty tu robisz? -zapytałam cofając się do domu.
-Przyjechałem po Ciebie, nie chciałem, żebyście tłukły się taksówką. Miałem wysłać, któregoś z chłopaków, ale powiedzieli, że skoro jestem taki chętny to sam mam po Was jechać. -powiedział wchodząc do mojego domu. 
-Poradziłybyśmy sobie. Poza tym mam swój samochód. Nie potrzebuję taksówki. -mój ton przybrał raczej obojętny charakter.
-Nadal jesteś zła za wczoraj? Przecież przeprosiłem Cię. Naprawdę nie chciałem być chamski. Znasz mnie, ja zawsze taki jestem, gdy ukrywam swoje uczucia. -naprawdę żałował.
-Jakie były twoje uczucia skoro tak się zachowałeś? -podeszłam do niego niebezpiecznie blisko.
-Szczerze? Cieszyłem się jak małe dziecko, że Cię nareszcie zobaczyłem. Tyle razy chciałem do Ciebie zadzwonić, ale bałem się. - na jego słowa automatycznie cofnęłam się.
Chyba się przestraszyłam, ale sama nie rozumiem czego. Zayn patrzył na mnie nieodgadnionym wzrokiem. Nie mogłam znieść tego wzroku, więc ponagliłam go mówiąc, że musimy już jechać. Malik wziął naszą córkę na ręce i wyszedł, a ja zaraz za nimi. Wsiadłam do samochodu, po chwili Zayn usiadł obok. Odpalił silnik i ruszyliśmy. Kątem oka zauważyłam, że Malik cały czas zerka na mnie.
-Patrz na drogę okay?! -powiedziałam wkurzona.
Zayn tylko się zaśmiał. Gdy byliśmy na miejscu, szybko wysiadłam i wysadziłam Alex. Oczywiście musiałam czekać na Malik'a, bo nie wiedziałam którędy mam iść. Niech to szlag. 
-Jesteśmy u Liam'a i Niall'a w domu. Za jakąś godzinę pojedziemy do studia MTV. -powiedział Mulat wyprzedzając mnie. 
Nie zadawałam więcej pytań po prostu szłam za Zayn'em. Weszliśmy do domu, a ja wprost oniemiałam. Wnętrze było nieziemskie. Zayn złapał mnie za rękę chcąc zaciągnąć mnie do salonu, ale ja się wyrwałam na co chłopak znów się zaśmiał. Przywitałam się z resztą chłopaków i poznałam Lou, kobietę z którą będę pracować. Chłopaki tak się cieszyli, że będę z nimi pracować, że postanowili podzielić się tym z fanami, więc zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie:
"@onedirection: Pierwszy dzień pracy z naszą nową, piękną przyjaciółką @selenagomez co myślicie Directioners?"  
Już po chwili pojawiło się mnóstwo tweet'ów. Byłam zdziwiona, bo niektóre z fanek wiedziały, że jestem byłą dziewczyną Zayn'a. Arrg niech to! Ja też chciałam wstawić zdjęcie z chłopakami, ale Liam'a, Louis'a i Niall'a gdzieś wcięło, więc Louise zrobiła zdjęcie tylko mnie, Harry'emu i Zayn'owi:
"@selenagomez: Dwóch z pięciu przystojniaków z @onedirection coś czuję, że ta praca mnie zgorszy i nie będzie należała do normalnych! Kochaam!" 
Nie wierzę, że zdjęcie z 1D może zdziałać tak wiele. Już mam około 1000 obserwujących więcej. Po dziesięciu minutach wrócili pozostali chłopcy. Louis nosił moją małą Królewnę na plecach. Wyglądał słodko. Chłopaki stwierdzili, że zaraz pojedziemy do studia MTV i trzeba się szykować. Lou przyniosła ubrania dla chłopców, a ja miałam zrobić im włosy. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie mogłam się skupić. Cały czas czułam na sobie czyjś wzrok, a gdy się odwróciłam okazało się, że to Harry calutki czas na mnie patrzy. Rozpraszało mnie to i to bardzo, ale się nie odzywałam. Nie chcę się chwalić, ale chłopaki wyglądali wspaniale. Byłam z siebie dumna. Gdy chłopcy byli gotowi mogliśmy już jechać. Louis cały czas bawił się z Alexią. Zna ją 3 dni, a już traktuje ją jak siostrę czy kogoś bliskiego. To słodkie. Trochę się boję, że ktoś zrobi nam zdjęcie i będzie afera, że była dziewczyna Zayn'a Malik'a pracuje z 1D. Matko czemu to takie trudne. Chciałabym, żeby moja mama i siostra ze mną były z tatą i tak nigdy nie miałam dobrego kontaktu. Najgorsze jest to, że zginęli, gdy najbardziej ich potrzebowałam, bo dwa tygodnie przed moim porodem. Mam jeszcze brata-Josh'a, ale on jest w więzieniu, bo po śmierci rodziców wdał się w jakieś lewe interesy. Rzadko go odwiedzam, bo nie lubię takich miejsc. Mam jeszcze rodzinę w Madrycie, ale nie mamy kontaktu. Nauczyłam się radzić sobie sama. Chłopaki weszli do garderoby przygotowanej specjalnie dla nich. Trochę pożałowałam, że weszłam tam z nimi, bo to co oni tam wyprawiali przechodziło ludzkie pojęcie. Przyszedł czas na wywiad. Chłopaki śmiali się i odpowiadali na każde pytanie zadane przez Laurę Whitmore. Nie spodziewałam się jednak, że zapyta Zayn'a o mnie. Automatycznie zrobiło mi się słabo.
-Zayn powiedz nam kim jest dla ciebie ta piękność? Selena Gomez jak mniemam?!-zapytała dziennikarka
Zayn był zdziwiony, gdy usłyszał to pytanie, ale odpowiedział.
-Sel jest moją przyjaciółką z dzieciństwa i jednocześnie byłą dziewczyną, a teraz pracuje z nami.-powiedział na jednym wydechu.
Chłopaki tak zaczęli nawijać, że po chwili rozmawiali już o jakiś głupotach. Trochę się przejęłam tym pytaniem, ze względu na moją córkę. Powiem szczerze, że mam dość ukrywania prawdy, ale nie chcę zniszczyć Zayn'owi życia i związku z Perrie. Nim się obejrzałam chłopcy byli po wywiadzie. Liam patrzył na mnie jakoś dziwnie przez cały czas, lecz dopiero gdy byliśmy w domu postanowił się odezwać.
-Chcesz pogadać Sel? -głos Liam'a wydał mi się pełen troski
-Nie powinnam ci tego mówić, ale czuję, że mogę ci zaufać, więc tak. -powiedziałam.
Liam zabrał mnie do swojego pokoju, mówiąc reszcie, że ma nie przeszkadzać i zająć się Alex. Usłyszałam tylko głośne "Uuu" z ust chłopaków. Boże jacy zboczeńcy.
-No to mów. -odezwał się Payne zamykając za sobą drzwi.
-Mam już dość ukrywania prawdy Liam, ale nie chcę zniszczyć mu życia. On będzie wściekły, gdy dowie się, że Alexia jest jego córką. Tyle razy chciałam mu powiedzieć prawdę, ale jego rodzice powiedzieli, że mam nie niszczyć mu życia i że oni mi pomogą ze wszystkim. A teraz kiedy mam okazję powiedzieć prawdę to tchórzę. - zaczęłam płakać
-Chodzi Ci o Zayn'a prawda? Od razu zauważyłem, że Alexia jest do niego strasznie podobna. Rozumiem co czujesz i cieszę się, że mi zaufałaś. Twój, Wasz sekret jest u mnie bezpieczny.Na razie nic mu nie mów. Przyjdzie odpowiedni czas, żeby wyznać prawdę.  No już chodź tu do mnie. -przytulił mnie.
-Dobrze, że ty się domyśliłeś, a nie ktoś inny, bo pewnie ON by już wiedział. Dziękuję ci Liam. -otarłam łzy
Liam objął mnie ramieniem i zeszliśmy na dół do reszty. Louis, Harry i Niall zaczęli pytać dlaczego płakałam. Powiedziałam, że miałam zły dzień i musiałam się wypłakać. Zayn bawił się z Alexią, więc na szczęście nie widział. Spojrzałam na Liam'a ze strachem w oczach, a on kiwnął głową. Podeszłam do Malik'a i mojej Księżniczki, ale mnie nie zauważyli.
-Wujku, a wiesz, że jesteś baldzo podobny do mojego tatusia, ale on telaz placuje i nie ma go ze mną.-wyszczebiotała Alex, a mnie stanęło na chwilę serce.
Zayn się nie odezwał, uśmiechnął się tylko w stronę dziewczynki. Nie czekałam dłużej podeszłam do nich bliżej, ale tym razem tak, żeby mnie zauważyli.
-Alex idziemy do domu. Już dosyć wymęczyłaś Zayn'a i Louis'a. -wzięłam córkę na ręce.
-Przesadzasz. Alex to urocza dziewczynka. Zostańcie jeszcze.-namawiał mnie Malik. -Czekaj, czekaj..Ty płakałaś -dodał łapiąc moją brodę w dwa palce.
-Nie, wydaje Ci się. - skłamałam
-Kłamiesz! Przecież Cię znam Selena. Powiedz mi co się stało. -zaczął się do mnie zbliżać
-Nic się nie stało. Pójdziemy już. -odwróciłam  się od Mulata.
Co on do cholery wyprawia?! Nie rozumiem go....
Perspektywa Zayn'a 
"Wujku, a wiesz, że jesteś baldzo podobny do mojego tatusia, ale on telaz placuje i nie ma go ze mną." Te słowa cały czas rozbrzmiewały w mojej głowie. Nie to nie możliwe, żeby Alexia była moją córką. Ciągle o tym rozmyślam i nawet nie wiem jak znalazłem się we własnym domu. Nie mogę przecież zapytać jej tak prosto z mostu. Dowiem się prawdy i to już niebawem. Zastanawia mnie też jedna rzecz, dlaczego płakała i o czym rozmawiała z Liam'em. Cholera czemu ja o niej myślę???? Podszedłem do półki, na której stały zdjęcia moje i Seleny.
-Ty byś mi czegoś takiego nie zrobiła prawda? Nie ukryłabyś przede mną prawdy... Nie zraniłabyś mnie tak jak ja to zrobiłem prawda Selly? -wyszeptałem biorąc jedno ze zdjęć do ręki. Muszę się dowiedzieć prawdy. 


_____________________________________
Yaay! Jest rozdział numer 3! Nie wyszedł tak jak chciałam, ale do najgorszych nie należy. Nie wiem kiedy będzie następny rozdział, bo jadę na wakacje. Postaram się wstawić rozdział jak najszybciej się da.
Mam nadzieję, że podoba wam się rozdział. Pozostawcie po sobie ślad (komentarz) jeśli czytacie, to dla mnie wiele znaczy. 
No zmieniając temat....
ONE DIRECTION MA JUŻ OFICJALNIE CZTERY LATA! JESTEM TAKA DUMNA!!!! #DIRECTIONERFOREVER! ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Kto idzie na film "One Direction: Riching For The Stars" ???
Do następnego! :)
Luff ya! Xx
Jadee ♥





środa, 16 lipca 2014

Rozdział 2

Zastanawiałam się czy odpisać na tego sms'a czy nie, ale w końcu postanowiłam nie odpisywać, bo mogę zrobić coś głupiego. Przez jakiś czas nie mogę dopuścić do spotkania w moim domu, bo gdyby Zayn zobaczył nasze wspólne zdjęcia to wszystkiego by się domyślił. Nie mam zamiaru ukrywać tego w nieskończoność, bo Zayn musi wiedzieć, że ma córkę. Tak naprawdę wiele razy chciałam mu powiedzieć, odkąd byłam w ciąży chodziłam do jego rodziców, ale nigdy go nie zastałam. Jego rodzice zawsze mówili mi, że będą mi pomagać z dzieckiem, ale mam nie niszczyć życia ich synowi. Przystałam na ich propozycję, bo wydawało mi się, że mają rację. Mimo to zawsze miałam, mam i będę miała do nich żal, że nie pozwolili, a w zasadzie zabronili mi powiedzieć prawdę. Teraz gdy chodzę do nich z Alexią nie rozmawiamy o tym, bo to wywołałoby na 100% kłótnię. Mam z nimi wszystkimi świetny kontakt. Malikowie zawsze mnie wspierali, zwłaszcza po śmierci rodziców i siostry. Jestem im za to cholernie wdzięczna. Boję się reakcji Mulata, boję się mu powiedzieć prawdę, bo w końcu nie łatwo jest to zrobić. Od tego myślenia o Malikach już mnie głowa boli. Postanowiłam sprawdzić czy moja mała Perełka jeszcze śpi. Mam nadzieję, że nie będzie się budziła w nocy z płaczem, bo przyśnił jej się tata. Ostatnio cały czas śni jej się Zayn, a ja nie mam bladego pojęcia dlaczego i co mam z tym zrobić. Justin i Daniel mówią, że to jakiś znak, że mała musi go poznać, ale no kto normalny uwierzyłby takim głąbom. Spojrzałam na zegarek, była już 01.00 w nocy. Postanowiłam się położyć. Wzięłam prysznic, przebrałam się w piżamy i już miałam kłaść się do łóżka, kiedy w oczy rzuciło mi się zdjęcie moje i Zayn'a:

 Nagle wróciło do mnie tyle wspomnień. Zayn był pierwszym chłopakiem, z którym byłam na poważnie i z którym przeżyłam mój pierwszy raz. To była wielka miłość, której owocem jest Alexia. Postanowiłam! Jak najszybciej przygotuje na to Zayn'a na prawdę i wszystko mu powiem. On ma prawo wiedzieć. Nie obchodzi mnie to, że jego rodzice odwrócą się ode mnie. Alexia musi poznać swojego ojca. Ta znowu się powtarzam... Na pewno wydarzy się coś co nie pozwoli mi powiedzieć prawdy. Od tego nawału myśli można migreny dostać. No nic trzeba iść spać, bo o 8.00 pewnie obudzi się Mała i będę też musiała wstać. Zamykając oczy wciąż miałam obraz Malik'a przed oczami, a po chwili już odleciałam do krainy snów.
 Następnego dnia!!!

Tak jak mówiłam, nie było mi dane długo spać, ale powodem mojej pobudki nie była moja córeczka tylko
mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz. >Nieznany numer<. Odebrałam, bo niby co miałam zrobić.
-Tak słucham?!
-Hey Selly. Tu Liam Payne. Możemy się dzisiaj spotkać, żeby omówić szczegóły naszej współpracy?
-O Hey Liam. Wiesz spotkać się możemy, ale ja nie skorzystam z tej oferty. Nie mogę z wami pracować.
-Co? Ale dlaczego? Jesteś pewna?
-Tak jestem pewna. Przepraszam. Justin nie potrzebnie wam o tym wspominał.
-Właśnie potrzebnie. Słuchaj spotkajmy się wszyscy o 12.30 w Starbucks'ie w Centrum okay?
-No dobra niech będzie. To do zobaczenia Liam.
-Pa Selly.
Spojrzałam na zegarek 10.03. O Matko! Ja myślałam, że jeszcze 8.00 nie ma. Szybko wstałam i pobiegłam do Alexii, żeby sprawdzić czy nic jej nie jest, bo zawsze budziła się wcześnie. Weszłam do jej pokoiku, a moja maleńka córunia siedziała na łóżku i bawiła się zabawkami. Podeszłam do niej i pocałowałam ją w czółko. Zostawiłam Alexię w pokoju, a ja poszłam się odświeżyć i ubrać. Wybrałam dość banalny zestaw:
włosy tylko rozczesałam tylko włosy ilekko się umalowałam, a Alexię ubrałam w czerwoną sukienkę. Zanim się wyszykowałyśmy była 11.20. Szybko zrobiłam jeszcze jakieś pożywne śniadanie i nim się spostrzegłam była już 12.00. Wzięłam Alexię na ręce i poszłyśmy w stronę Centrum. Na szczęście do centrum miałyśmy blisko. Weszłyśmy do Starbucks'a nie dało się nie zauważyć ogromnej kolejki dziewczyn przy jednym ze stolików i już wiedziałam dlaczego tam stoją. W pewnym momencie usłyszałam głos, któregoś z chłopaków.
-O już przyszły! Pójdę po nie!
Już po chwili przy mnie znalazł się Zayn. "O Nie! Tylko nie on!"-pomyślałam.
-Hey piękna. Hey mała księżniczko. Miło was widzieć -ucałował nas obie w policzek.
-Hey Zayn. No proszę ile lasek się do was klei. Pozazdrościć!-powiedziałam przez śmiech
-Noo jest czego zazdrościć, ale czasami mamy tego dość. Sama rozumiesz.-powiedział zrezygnowany-A ty nie myśl, że Cię nie pamiętam Sel. Przecież znamy się od dziecka i byłaś moją pierwszą dziewczyną taką na poważnie i to Ty się ze mną użerałaś na początku mojej kariery w 1D. Myślałaś, że Cię nie poznam?-dodał po chwili.
Moje serce stanęło gdy to usłyszałam. On mnie pamięta. Nie wiedziałam czy mam skakać z radości czy płakać z rozpaczy. Zayn tylko stał i przyglądał mi się bacznie.
-Szczerze to miałam taką nadzieję, że mnie nie pamiętasz.-powiedziałam prawdę.
-No to się przeliczyłaś co? Nie da się zapomnieć tak pięknej dziewczyny i tak cudownej nocy jaką wtedy przeżyliśmy.-powiedział, a raczej wymruczał mi do ucha.
-Zayn przestań! To mnie nie bawi. Miło, że mnie pamiętasz, ale to nie jest powód do żartów.-wyszeptałam, tak jakbym się bała, że ktoś poza Malikiem to usłyszy.
-To nie są żarty Selena. Naprawdę nie mógłbym tego zapomnieć.-nadał mówił mi to wszystko na ucho.
Miałam dość, więc się od niego odsunęłam. Miałam tylko nadzieję, że nie będzie pytał czy Alex to jego córka. Może pomyśli, że byłam z kimś po rozstaniu z nim. OBY! Przecisnęłam się przez wszystkie fanki, które coś tam na mnie marudziły.
-Hey chłopcy. -przywitałam się
-Hej ślicznotki- krzyknęli równo.
Po chwili wrócił też Zayn z wielkim uśmiechem na twarzy. Cały czas zerkał na mnie, ale ja nie ryzykowałam. Liam, Harry, Louis i Zayn ciągle próbowali mnie namówić, żebym pracowała z nimi, ale ja byłam nie ugięta. Niall wcale się nie odzywał, bo ciągle jadł.
-Słuchaj! To zrobimy tak: Popracujesz z Lou i z nami przez 2 tygodnie i jeśli ci się nie spodoba to po prostu nam powiesz okay?- paplał Harry.
-Ja, nie wiem czy to dobry pomysł.-wahałam się.
-Prosiiiiiimy! -powiedzieli równo, patrząc na mnie z minami zbitych psów.
-Eh! No dobra zgadzam się! -musiałam się zgodzić. Gdybyście widzieli ich miny. Bałam się, że Zayn zawsze będzie taki bezczelny, ale jakoś to wytrzymam. Chłopaki zapytali czy pójdziemy z nimi na próbę przed jutrzejszym koncertem, ale nie miałam ochoty iść z nimi.
-Zanim pójdziemy to chcę wam coś powiedzieć. Ma to związek z Seleną i ze mną. Chodzi o to, że ja i Selly byliśmy kiedyś parą na początku istnienia 1D. Znamy się od około dwudziestu lat. Zerwałem z nią dla Perrie. Pamiętacie? Gazety o tym pisały. Niestety nigdy nie mieliście okazji się poznać. -powiedział Zayn. Widziałam, że miał... wyrzuty sumienia?! Tak, tak to chyba wyglądało. Nikt się nie odezwał. Szybko pożegnałam się ze wszystkimi i wyszłam. Nie nie nie! Nie wierzę! On mnie poznał! Cholera jasna! Tylko, żeby nie domyślił się, że Alexia jest jego córką. Jeszcze nie teraz! Muszę go okłamać po raz kolejny. Po cholerę ja się zgodziłam z nimi pracować?!! Teraz jest już za późno żeby się wycofać! Co robić? Co robić? Nagle dostałam sms'a:
"Hey! Przepraszam za to, że byłem dzisiaj chamski. 
Nie chciałem Cię urazić. Mam nadzieję, że mi wybaczysz.
Naprawdę PRZEPRASZAM!!! Do zobaczenia! xx Zayn.
Postanowiłam, że tym razem odpiszę:
Cześć Zayn! Nie da się ukryć tego, że byłeś chamski!
Nie musiałeś mi przypominać tego co było kiedyś!
Wszystko pamiętam, lepiej niż Ty!
Dobra nie ważne! Do zobaczenia! Selena.x
To co powiedział Zayn nie było zbyt miłe. Chcąc o tym zapomnieć,p oszłyśmy z Alexią na lody i na plac zabaw. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić współpracy z chłopakami. Mam nadzieję, że uda mi się zbliżyć do Malika i łatwiej będzie mi powiedzieć prawdę. Spojrzałam na zegarek: 15.00. Dopiero?! To będzie na pewno długi dzień. 

Cztery godziny później!!!  

Oglądałam właśnie z Alex bajki, gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Okazało się, że to Justin i Danny. Zjedliśmy razem kolację i zaczęliśmy oglądać film. W międzyczasie Alexia zasnęła, więc Danny zaniósł ją do jej pokoiku. Chłopaki włączyli horror, a ja ciągle tuliłam się do Justin'a. Biebs najwyraźniej bardzo się cieszył, że padło na niego. Nie wiem kiedy odpłynęłam do krainy snów w objęciach Morfeusza!
___________________________________________________
Yaaay! Jest rozdział drugi! Mam nadzieję, że wam się spodoba! Jeśli to czytacie to proszę zostawcie komentarz. To dla mnie wiele znaczy! Do następnego!
Pozderki! x
I luff ya!
Jadee Xx








czwartek, 10 lipca 2014

Rozdział 1:

Patrząc na bawiącą się, małą dziewczynkę nie mogłam uwierzyć, że tak bardzo jest podobna do swojego ojca. Jedyna rzecz jaką odziedziczyła po mnie to loczki. Gdy patrzę na nią widzę Zayn'a. Chłopak nic nie wie o tym, że ma córkę i na pewno zapomniał też o mnie. Mając 18 lat zaszłam w ciążę, a gdy chciałam powiedzieć o tym Zayn'owi ten powiedział, że się zakochał i to koniec. Pewnie jest teraz z tą swoją blond dziewuszką, jak jej tam, a tak Perrie. Oboje są dla siebie stworzeni, ona sławna, on sławny. Na pewno dobrze się rozumieją. Dlaczego mała tak bardzo przypomina Malik'a? Dlaczego nie jest podobna do mnie? Te pytania kłębiły się w mojej głowie. Chciałam zapomnieć o Mulacie, ale moja córeczka mi to uniemożliwiała. Dobrze, że mam kochanych przyjaciół. Danny i Justin zawsze są przy mnie. Kto powiedział, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje? Chyba jakiś mało mądry człowiek.
-Mamo? - moje myśli przeszył głos mojego małego aniołka.
-Tak skarbie? -podeszłam do dziewczynki.
-Pójdziemy do wujka Justin'a do śtudia? -zapytała trzepocząc rzęskami.
-Tak słoneczko, zaraz pójdziemy. -podniosłam mojego szkraba i ucałowałam Mulatkę w policzek
Ubrałam Alexii płaszczyk, a na siebie narzuciłam czarny kardigan i byłyśmy gotowe do wyjścia. Wcześniej oczywiście zadzwoniłam do Danny'ego, żeby zapytać czy idzie z nami. Mała kocha Justin'a i Dan'a, czasami nawet zastanawiam się, czy nie kocha ich bardziej ode mnie. Z Danny'm spotkaliśmy się koło Centrum Handlowego. Alexia często pyta o tatę, a ja zbywam ją tym, że tata pracuje. Nie mam innego wyjścia. Przecież ona ma tylko trzy latka i tak nie zrozumie. Najbardziej boję się tego, że kiedyś przypadkiem wpadniemy na Zayn'a i mała zacznie krzyczeć ''Tato". W końcu w domu jest pełno moich zdjęć z Zayn'em. Po półgodzinnym spacerze byliśmy już w studio. Gdy weszliśmy do pomieszczenia, serce podeszło mi do gardła. Nie wierzyłam własnym oczom. Justin rozmawiał z One Direction. Miałam nadzieję, że to sen, ale niestety to była rzeczywistość. Danny złapał mnie za rękę, bo wiedział o co chodzi, a tym gestem chciał dodać mi otuchy. Moja córka, gdy tylko ujrzała Justin'a wyrwała się z moich objęć i pobiegła w jego stronę.
-Wujeeeeeek! -krzyczała, a w mojej głowie była tylko jedna wielka modlitwa, żeby nie poznała Zayn'a.
-Cześć cukiereczku! Tęskniłaś? -zapytał Bizzle biorąc małą na ręcę. W tym samym czasie ja odetchnęłam z ulgą, bo Mulatka nie rozpoznała ojca.
-Tak tęśkniłam! Baldzo baldzo baldzo! Pośpiewamy dzisiaj lazem? -gadała jak katarynka.
-Alex! Tyle razy mówiłam, nie pieść się, mów normalnie! Cześć Jus! - Zganiłam córkę i pocałowałam przyjaciela w policzek!
Danny od razu przywitał się ze wszystkimi. Ten to potrafi znaleźć sobie kolegów w sakundę.
-Aha! Surowa mama w akcji! Daj jej spokój to jeszcze dziecko! -nabijał się ze mnie Danny.
-Ona ma rację stary! Jak będzie jej pozwalała seplenić to jej tak zostanie, tak jak tobie! - pocisnął mu Bieber.-A tak poza tym, chłopaki to moja przyjaciółka Selena, a ta mała królewna to jej córka Alexia.-dodał po chwili
-Heeey! -powiedzieli wszyscy razem.- Musimy się przedstawiać czy ta piękność nas zna? - dodał Harry jak mniemam.
-Zależy, która piękność? -zgrywałam się.-Zapewniam was, że ta starsza szkarada was zna, a co do tej małej ślicznotki to wątpię.
Nim się spostrzegłam, Justin i moja córunia byli w sali, w której nagrywa się piosenki i coś śpiewali. Wyglądało to komicznie, ale wszyscy byli oczarowani moją córką.
-O matko! On mi ją zdemoralizuje! Wystarczy, że z dwoma dzieciuchami się męczę, niech chociaż Alexia zostanie normalna -powiedziałam głośniej niż myślałam na co wszyscy, oprócz Danny'ego, bo to jego dotyczył ten komentarz, zaczęli się śmiać.
Po jakiejś godzinie wygłupy już im się znudziły, więc wrócili do nas.
-Chłopaki nie potrzebujecie przypadkiem drugiej stylistki lub makijażystki, bo Skye szuka pracy?! -zagadał Justin
-C-co, że co ja robię? -zakrztusiłam się powietrzem z wrażenia
-Pogadamy z Lou i damy ci znać stary. Przyda jej się pomoc, zwłaszcza taka piękna. -powiedział Zayn, czym mnie zdziwił.
-Piękną to ty masz narzeczoną głąbie. -powiedziałam z ironią
-Uu spokojnie, złość piękności szkodzi.
Pracowanie z nimi nie byłoby takie złe. Najbardziej boję się tego, że pewnego dnia, gdy wezmę Alex do pracy, przyjdzie matka Zayn'a, lub ktoś z jego rodziny. No tak pominęłam fakt, że rodzice i siostry Zayn'a wiedzą o Alexii, ale on sam już nie. To jest chyba w tym wszystkim najgorsze.
-No dobra, ale co ja zrobię z Alexią? Nie mam rodziny, wszyscy moi najbliżsi zginęli w wypadku. Nie ma kto zająć się małą -zapytałam ni stąd ni zowąd.
-Jeśli będziemy pracować gdzieś tu w pobliżu to mała będzie u którejś z naszych mam, a jak pojedziemy w trasę to zabierzesz ją ze sobą. -powiedział ochoczo Niall.
Nie wiedziałam co mam myśleć. Mała ma częsty kontakt z rodziną Malik'a i boję się, że jak kiedyś Alexia będzie u nich w tym samym momencie co Zayn to wszystko się wyda, a ja nie chcę, żeby tak się dowiedział.
Ustaliliśmy, że spotkamy się jutro i pogadamy na poważnie. Bałam się jak nigdy dotąd. Byłam wściekła na Justin'a, że mi to zrobił. Gdy chłopcy jeszcze rozmawiali z 1D, ja wzięłam mojego aniołka i postanowiłyśmy wrócić do domu. Zayn i Liam chcieli mój numer telefonu, więc powiedziałam im, żeby Justin im go dał. Nie miałam siły na nic byłam po prostu wściekła i zmęczona. Co jeśli to wszystko wyjdzie na jaw to Zayn mnie znienawidzi. Wolę sama powiedzieć mu prawdę, ale zrobię to w swoim czasie. Wtedy uświadomiłam sobie jedną rzecz. Ja przez tyle lat nie zmieniałam numeru telefonu, a co jeśli Mulat ma go cały czas w telefonie. Co jeśli się zorientuje. Gdy tylko o tym myślałam robiło mi się słabo. W drodze do domu Alexia usnęła mi na rękach, więc zaraz po wejściu do domu zaniosłam ją do jej pokoju. Dzień minął niespodziewanie szybko. Z tych wszystkich emocji nie nie jadłam przez cały dzień. Nagle dostałam sms'a:

"Miło było Cię poznać piękna. Mam nadzieję, 
że poznamy się jeszcze lepiej. Do zobaczenia jutro.
Całuję! xx Zayn M. 

Ten sms namieszał w mojej głowie, ale nie powiem, był bardzo miły. Poczułam jakby.... motyle w brzuchu?. Nie, na pewno nie, to nie jest możliwe. Nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć. Może ja nigdy nie przestałam kochać Zayn'a?! Wiedziałam jednak, że między nami nic nie może się zdarzyć, bo on ma narzeczoną, która go kocha i którą ON kocha. To wszystko jest takie strasznie trudne i dziwne. Oby wszystko było po mojej myśli. Teraz liczy się tylko Alexia.



________________
Jest rozdział pierwszy. Mam nadzieję, że ktoś będzie czytał to opowiadanie. Rozdział nie jest najdłuższy, ale jest. Piszcie w komentarzach jak wam się podoba. Rozdział drugi pojawi się jak tylko będę miała chwilę.
Zapraszam też na mojego drugiego bloga: http://iknowyouliketoplayitslow.blogspot.com/ Do następnego!!!

I luff ya xx
Jadee ♥




Bohaterowie:

Selena Marie Gomez (21 lat)



Alexia Julie Gomez (3 latka)



 Zayn Javadd Malik (21 lat)



 Perrie Louise Edwards (21 lat)




Justin Drew Bieber (21 lat)



Danny James Crowford (21 lat)



Harry Styles (20 lat), Liam Payne (20 lat), Niall Horan (20lat), Louis Tomlinson (22 lata)




i inni...